Archiwa kategorii: Modelarstwo

TRACKER – antena śledząca modele

Cześć, dziś chciałbym pokazać, jak od podstaw zbudować tracker- antenę śledzącą model, którym latamy. Po zainstalowaniu anteny kierunkowej na trakerze otrzymujemy możliwość latania na znaczne odległości nie martwiąc się, że "wylecimy z anteny".  Anteny kierunkowe mają bardzo wąską charakterystykę, czyli powinny być zawsze skierowane w stronę nadajnika (modelu którym latamy). Tracker spełnia właśnie taką funkcję. Głównym sercem naszej anteny jest moduł eLeReS (http://4drones.pl/?17,pl_eleres-rx-odbiornik), który po wgraniu odpowiedniego oprogramowania staje się sterownikiem anteny. Do tego, aby nasz tracker pracował niezbędne jest zastosowanie nadajnika (może to być eLeReS MOD, eLeReS MAX lub zwykły eLeReS z softem TX) i odbiornika eLeReS. Dodatkowo model musi być wyposażony w odbiornik GPS. Więcej informacji pod linkami http://rc-fpv.pl/viewtopic.php?f=4&t=5202   http://rc-fpv.pl/viewtopic.php?t=9906. Wróćmy do budowy trackera. Cała konstrukcja została wykonana z tworzywa pozyskanego ze starego baneru, który kiedyś gdzieś tam dostałem. Materiał jest bardzo dobry- świetnie się klei i obrabia. Wszystko klejone za pomocą CA. Cięcie, szlifowanie i klejenie. Gotowa antena, oblot.   Schemat połączenia.  

Diversity FPV RX5808 Pro – OLED 5,8GHz – 40CH – Odbiornik diversity – Podłączenie i uruchomienie

Witam, chciałbym w tym artykule pokazać jak podłączyć i uruchomić odbiornik diversity.   Do konfiguracji odbiornika służy dżojstik i wyświetlacz OLED. Wchodzimy do menu przez wciśnięcie dżojstika. Pokazuje się kilka zakładek: AUTO SEARCH Tutaj odbiornik automatycznie skanuje pasmo i wybiera najsilniejszy kanał.  Dżojstikiem możemy zmieniać kierunek skanowania poprzez przesunięcie w prawo lub w lewo. BAND SKANER Tutaj widzimy które częstotliwości są zajęte, im słupki ustawiają się wyżej tym silniejszy sygnał na danej częstotliwości. MANUAL MODE Ręczne szukanie kanału, przesunięcie dżojstika w prawo lub lewo powoduje zmianę częstotliwości na mniejszą lub większą. DIVERSITY W tej zakładce możemy sobie wybrać, czy nasz odbiornik będzie przełączał automatycznie głowicę na tą, która ma lepszy sygnał, lub możemy wybrać ręcznie, z której głowicy chcemy korzystać. Dodatkowo mamy wizualizację jakości sygnału z każdego odbiornika. SETUP MENU ORDER: FREQUENCY / CHANEL- tutaj możemy sobie wybrać czy odbiornik ma szukać po częstotliwości czy po kanałach. Jeśli przykładowo wybierzemy sobie FREQUANCY i będziemy w trybie manualnym szukać naszej częstotliwości poprzez poruszanie  dżojstika w prawo lub  lewo, to odbiornik będzie przełączał się kolejno po częstotliwościach w górę lub w dół. BEEPS: ON/OFF jeśli wyposażymy odbiornik w buzerek na 5V to możemy sobie włączyć lub wyłączyć sygnalizacje dźwiękową pracy odbiornik. SIGN: tutaj możemy wpisać sobie nasz nick (dowolna nazwa). CALIBRATE RSSI: tutaj kalibrujemy rssi głowic, w które wyposażony jest odbiornik. Najlepiej włączyć tylko jeden nadajnik na daną częstotliwość, oddalić się na około 20-30 metrów i zrobić kalibrację. Kalibracja powinna być wykonana na otwartej przestrzeni. SAVE & EXIT: Klikamy w tym miejscu po każdej zmianie parametrów, jeśli chcemy żeby zmiany były zapisane. OPIS PINÓW  2S-3S - złącze do podłączenia pakietu GND - minus zasilania, masa audio/wideo                                                                                                                                                                          5V - zasilanie odbiornika z beca 5V * - wolny pin SDA - dodatkowe złącze wyświetlacza SCL - dodatkowe złącze wyświetlacza VCC - to samo co złącze 5V                                                                                                                                                                                                     GND - minus zasilania, masa audio/video VIDEO - wyjście sygnału wideo z odbiornika GUI - wyjście na którym możemy dostać te same informacje, co na zintegrowanym wyświetlaczu OLED w formie sygnału video, czyli podłączamy do dodatkowego wejścia w goglach lub monitorze i mamy wszystkie parametry (funkcję uruchamiamy przez modyfikacje kodu programu)  AUDIO - wyjście dzwięku z nadajnika wideo lub kamery GND - minus zasilania, masa audio/video OBUDOWA ODBIORNIKA Odbiornik postanowiłem zabezpieczyć przed uszkodzeniem poprzez zrobienie obudowy. Na modelarni znalazłem kawałek blaszki miedzianej i z tego właśnie powstała obudowa. Na ostatnim zdjęciu widać dołożony stabilizator liniowy na 5V. Można również wykorzystać BEC 5V,  ponieważ fabrycznie zainstalowany stabilizator jest za słaby i może ulec uszkodzeniu. Jeśli zasilamy płytkę z 5V nie ma potrzeby dokładania stabilizatora lub beca, stosujemy je tylko wtedy gdy chcemy zasilić odbiornik napięciem większym niż 5V.   Odbiornik gotowy do pracy.   Odbiornik Diversity FPV RX5805 dostępny jest w sklepie abc-rc.pl - Kliknij tutaj aby przejść do karty produktu   

Penguin V2 – czyli w jak zrobić sobie samolot pod FPV, prezentacja dla ABC-RC.pl

Witam Chciałbym w tym artykule pokazać, jak zbudować model przeznaczony do lotów FPV. Do tego celu wykorzystam samolot Penguin V2 który dostałem do testów ze sklepu ABC-RC.pl. Model jest dedykowany pod FPV dzięki swojej budowie, ale zacznijmy od początku czyli od rozpakowania paczki.   Penguin przyszedł świetnie zapakowany, zresztą jak każdy produkt który kupiłem w ABC-RC, a jestem tam stałym klientem. Model jest zapakowany w oryginalny karton, każdy element jest osobno zafoliowany. Skrzydła są praktycznie gotowe- wklejone dźwigary oraz zainstalowana przedłużka do serwa. Naszym zadaniem jest zamocowanie orczyków. Wykonanie wzorowe. Z jednej strony to fajnie, że skrzydła są już poklejone, ale w planach miałem montaż nadajnika video i odbiornika RC na skrzydłach, co wiąże się w tym przypadku z ciągnięciem dodatkowych kabli. W takiej sytuacji musiałem zmienić plany. Stateczniki- przy sterze poziomym należy wkleić dźwigar i przykręcić orczyk. Ster pionowy jest praktycznie gotowy, przykręcamy tylko orczyk. Wielkim plusem modelu jest sposób instalacji stateczników. Wystarczy tylko jedna śrubka. Kadłub jako jedyny element całego modelu przychodzi nie sklejony- i dobrze bo można co nieco pozmieniać. Naszym zadaniem jest wklejenie pokładu, wręgi silnika i sklejenie oby dwóch połówek. Ja jednak poprawiłem trochę fabrykę i serwo od steru wysokości zainstalowałem na samym sterze, a w miejscu przewidzianym pod serwo wkleiłem tylko węgiel jako wzmocnienie. Przeglądając cały model stwierdziłem że jest to najsłabszy element i należy go wzmocnić. Na zdjęciu widzimy wklejoną rurkę o przekroju 10mm, przeciętą na połowę. Kabina- bardzo pozytywne wrażenie zrobiła ma mnie kopułka kabiny. Wykonana z twardego tworzywa, wygląda na solidną, powinna być bardzo wytrzymała, a co za tym idzie dobrze chronić kamerę. Niestety trochę waży.  Producent przygotował już sklejkę do montażu pantilta. Instalacja serw- model wyposażony będzie w serwa Corony. Dokładnie będą to serwa CS-929MG, o sile 2Kg i metalowych trybach. Serwa w statecznikach wkleiłem na klej z zestawu. Przy okazji widzimy jak zainstalowane jest serwo przeniesione z kadłuba na ster wysokości. Serwa w skrzydłach zamocowałem na piankę dwustronną dodatkowo wzmocniłem brzegi super glue. Pamiętajmy żeby wcześniej ustawić serwo w pozycje neutralną i zainstalować orczyk. Później będzie problem z wkręceniem śrubki. Silnik- jako napęd będzie wykorzystany silnik EMAX GT2820/05 o mocy 540W. Regulator, sprawdzony w boju HobbyKing 50A wyposażony w SBEC 4A. Instalacja regulatora i silnika- pod mocowanie silnika podłożyłem po jednej podkładce dołączonej do zestawu. Podkładki są podłożone pod górne ramiona krzyżaka, co spowodowało, że silnik ma praktycznie zerowy kont. W praniu wyjdzie czy będzie ok. Regulator idealnie zmieścił się w komorze do niego przeznaczonej. Serce Penguina- autopilot, który będzie dowodził samolotem to APM 2.5. Wersja ta świetnie nadaje się do samolotu, ponieważ wyposażona jest w wewnętrzny kompas. W przypadku samolotu mamy sporo miejsca na rozmieszczenie elementów, więc nie powinno być problemu z zakłóceniami. APM będzie zamocowany na podstawce wyposażonej w wibroizolatory. Podstawkę wykonałem wycinając ją z laminatu 1mm. Wcześniej przed sklejeniem pokładu i kadłuba wywierciłem otwory i zainstalowałem podstawkę. Wygląda to tak.     Autopilot będzie połączony z odbiornikiem przez sygnał PPM. W tym celu zwieramy piny sygnałowe input 2 z 3 w APM-ie, a sygnał PPM podłączamy do wejścia nr. 1. Podłączenie serw- serwa i regulator łączymy pod odpowiednie wyjścia kontrolera. wyjście 1 - lotki,  2 - wysokość,  3 - silnik, 4 - ster kierunku Następnie łączymy APM-a do komputera i przystępujemy do konfiguracji.                                                                                                         Pierwszą czynnością jest wybranie odpowiedniego portu na którym zainstalował się nasz autopilot. Następnie musimy wgrać odpowiednia wersję oprogramowania do kontrolera, w naszym przypadku jest to PLANE. Jak wgrać odpowiedni soft można zobaczyć na innych filmach na ABC-RC. My skupimy się tylko na konfiguracji naszego samolotu. Pierwszą czynnością jaką musimy zrobić to kalibracją drążków. Otwieramy odpowiednia zakładkę i postępujemy zgodnie z instrukcją. Za pomocą ENDPOINT-ów ustawiamy zakres pracy danego kanału, czyli min 1100 a max 1900. Bardzo ważne jest ustawienie środkowej pozycji, służy do tego celu parametr MIDPOINT który musimy odszukać w aparaturze a następnie ustawić wartość 1500. Dla wszystkich kanałów robimy identycznie. Następnie kalibrujemy akcelerometr i poziom samolotu, konfigurator informuje nas krok po kroku co trzeba zrobić. Ostatnią rzeczą którą należy wykonać to przypisanie odpowiednich trybów lotu do naszego przełącznika. APM używa kanału 8 do przełączania trybów. Nie możemy też zapomnieć o kalibracji kompasu. Model obracam o 360 stopni z każdej strony modelu. Zdjęcie poglądowe na przykładnie trikoptera. Instalacja, konfiguracja i uruchomienie sprzętu FPV Montaż czujnika prądu- wykorzystałem czujnik o prądzie maksymalnym 90A, z zintegrowaną przetwornicą do zasilania autopilota i innych podzespołów. Jak widać na drugim zdjęciu oryginalna przetwornica została usunięta i zostały wyprowadzone przewody na zewnętrzny BEC. Oryginalna wtyczka od PowerModułu została również usunięta, a piny sygnałowe od kontroli prądu i napięcia  zostały wyposażone w przewody, które powędrują pod odpowiednie wejścia APM-a. Ale o tym później. Zdecydowałem się na usunięcie oryginalnej przetwornicy, ponieważ była kiepskiej jakości, napięcie pływało w zakresie 4,8-5V a w piku spadało nawet do 4,6V. Jest to niedopuszczalne i mogło doprowadzić do rozbicia modelu. Do pierwszego oblotu w celu zasilania APM-a wykorzystam BEC zainstalowany w regulatorze. W tym celu trzeba zainstalować zworkę w przeznaczonym do tego celu miejscu, czyli JP1. Zworka jest przy pinach output 1,2. W wersji finalnej w celu zasilenia APM-a, osd, gps-a, odbiornika i radiomodemu będzie dodatkowa przetwornica 5V, a serwa będzie zasilać SBEC z regulatora. Wróćmy do pinów kontroli napięcia i prądu. Sygnały której sobie wcześniej wyprowadziłem podpinam pod odpowiednie wejścia APM-a które wcześniej sobie zamapowałem. Czyli tak jak na obrazku, Kontrola prądu wybieramy parametr nr. 2 (pin A2 na APM-ie) i kontrola napięcia parametr nr.1 (pin A1 na APM-ie) Dodatkowo musimy parametr BATT_MONITOR ustawić na 4 tak żeby nasz kontroler wiedział że ma odczytywać prąd i napięcie z czujnika. Ostatnim zadanie jest odpowiednie skalibrowanie czujnika, przydatny w tym celu jest Watt Meter, na przykład taki Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu Instalacja GPS-a Odbiornik podłączamy do gniazda do tego celu przeznaczonego czyli z napisem GPS, w przypadku APM-a mamy do wyboru dwie wtyczki, złącze starego i nowego typu. Wybieramy właściwe dla naszego odbiornika. Dodatkowo sprawdzamy w programie czy mamy dobrze ustawiony GPS, polecam opcje AUTO czyli parametr nr. 1 GPS dobrze jest zamocować z dala od zakłóceń, czyli silnika i regulatora. Ja zamontuje go na belce ogonowej za pomocą taśmy dwustronnej. OSD Moduł OSD podłączamy pod złącze opisane jako Telem na obudowie APM-a. Najlepiej do tego użyć takiego kabelka Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu Dlaczego wybrałem kabelek Y-OSD, o tym za chwilę. OSD możemy zasilić z napięcia 5V lub podając 12V od strony wyj/wyj wideo. Ja wybiorę pierwszą opcje czyli 5V.                            Podłączenie polega na doprowadzeniu trzech przewodów, czyli podpinamy z naszego kabelka Y-OSD 5V, GND i linie TX. RX nie jest potrzebne, ponieważ OSD nie wysyła danych tylko odbiera. Sam moduł przykleję na taśmę dwustronną.   Dystrybucja zasilania - BEC-i Za zasilanie urządzeń zainstalowanych w samolocie będą odpowiadać dwie przetwornice. Jedna na 5V, druga na 12V. 5V do zasilania autopilota, odbiornika, osd, gps-a i pewnie jeszcze coś dojdzie :) 12V przeznaczone jest do zasilania kamery i nadajnika wizji, można też wykorzystać do zasilenia OSD ale wtedy musimy pamiętać żeby odłączyć 5V. Zastosowałem dokładnie takie przetwornice Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu Stosuje te przetwornice od dawna i spisują się idealnie.   Instalacja odbiornika  Odbiornik jaki zastosuje pracować będzie na częstotliwości 435MHz, wyposażony jest w sygnał PPM i RSSI. Do komunikacji z APM-em potrzebować będzie 4 żyłowego przewodu. Ja zastosowałem kabel od starej myszki, lekki i wystarczająco długi. Wykorzystane sygnały to 5V - czerwony przewód, GND- czarny przewód, PPM - biały przewód i RSSI - zielony przewód. Dwóch pierwszych myślę że nie trzeba opisywać. PPM to suma wszystkich sygnałów w jednym przewodzie który podłączamy do wejścia input 1 w kontrolerze. Musimy pamiętać aby założyć zworkę na piny input 2 i input 3 w przeciwnym razie APM nie wykryje sygnału. RSSI podłączamy do wejścia A0. Podobnie jak to było w przypadku czujnika prądu mapujemy wejście w programie. Parametr RSSI_PIN ustawiamy na 0, RSSI_RANGE na 3,3V ponieważ mój odbiornik działa w takim standardzie. Czyli 3,3V to 100% zasięgu a 0V to 0% zasięgu. Telemetria  W temacie o OSD pisałem że zastosowałem kabel Y-OSD. Jedna wtyczka została wykorzystana do osd a druga zostanie wykorzystana do przesyłania telemetrii. Zastosowałem radiomodemy na częstotliwości 900MHz. Moduł Ground podłączamy do usb i ewentualnie instalujemy sterowni. Moduł AIR podłączamy do wolnej wtyczki z portu TELEM. Musimy wykorzystać cztery przewody, ponieważ radiomodem działa w dwie strony, czyli wysyła i odbiera informację. Łączymy 5V, GND, TX i RX. Trzeba pamiętać że sygnały krosujemy, czyli TX z przewodu idzie do RX radio modemu i odwrotnie. Wtyczkę przykleiłem z boku kadłuba ponieważ radiomodem będę używać tylko do konfiguracji, ustalania misji przelotu. Nie zamierza korzystać z niego podczas lotu więc będzie demontowany. Jeśli chodzi o telemetrie to dodatkowo wyprowadziłem sygnał TX z modułu GPS i podłączyłem do wejścia RX w odbiorniku. Sygnał ten wykorzystam do anteny śledzącej. PanTilt Do poruszania kamerą zastosowałem taki pantilt Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu z serwami hxt900. Do sterowania kamerą wykorzystam 6 i 7 kanał. Czyli jedno z serw podłączamy do kanału outputs 6 a drugie do outputs 7. Musimy jeszcze odpowiednio przygotować do tego APM-a. W zakładce RC6_FUNCTION wybieramy parametr 1 (RCPassThru). Podobnie robimy z kanałem RC7_FUNCTION. Po takim zabiegu autopilot będzie wysyłał na kanał 6 i 7 taką samą wartość jaką dostanie z nadajnika. Sama kamera zasilana będzie z wcześniej przygotowanej przetwornicy na 12V. Nadajnik wideo  Ostatnim elementem jest zainstalowanie nadajnika wizji. Ja użyłem takiego Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu Zamontowałem go na kopułce kabiny, miejsce w sam raz do niego przygotowane. Nadajnik podobnie jak kamera zasilany będzie z przetwornicy 12V.   PENGUIN uzbrojony w FPV i gotowy do lotu !!!   Pogoda idealna na loty, tylko u mnie problem, noga w  gipsie i na razie niestety nie mam jak jechać oblatać model. Postaram w miarę możliwości wybrać się jakoś na loty i wtedy coś więcej napisze jak się lata FPV Pingwinkiem. Oczywiście dołączę kilka filmów z lotów . No i udało się polatać.     Model Penguin FPV V2 dostępny jest w sklepie ABC-RC.PL - Kliknij tutaj aby przejść do strony sklepowej produktu        

FOX z Multiplexa – pierwszy model RC

FOX motoszybowiec RC Chciałem tutaj przedstawić szczegółową relacje z budowy oraz oblotu modelu FOX z przeróbką na model z napędem i sterowaniem RC.   Zacznę od narzędzi które będą mi potrzebne w najbliższym czasie. Chyba najważniejszą rzeczą tutaj jest bardzo ostry nóż (odpada kuchenny albo scyzoryk), warto zainwestować w dobre nożyki (polecam firmę OLFA). Najlepszym narzędziem jest jednak skalpel chirurgiczny. Pracę zaczynam od wycięcia lotek w sterze kierunku i skrzydłach. Ster wysokości obcinam na całej długości na szerokość (przy kadłubie) 16mm Lotki w skrzydłach mają szerokość 18mm i długość 130mm Następnie w wyciętych lotkach obcinam brzeg łączący się ze statecznikiem na całej długości tak aby uzyskać ostrą równą krawędź. Chodzi o to że na tej krawędzi będzie wykonany zawias lotki. Ostra krawędź ma zostać od góry skrzydła lub statecznika. Lotki do steru i skrzydła ja przykleiłem na klei UHU POR. Posmarowałem przylegające rogi lotki i steru cienką warstwą kleju, odczekałem 5min i razem złączyłem. Jest to metoda dość łatwa i wbrew pozorom mocna, i to za mocna. Na początek nie polecam tej metody gdyż przy większej ilości kleju lotka pracuje bardzo ciężko. Zalecam wykonać to na taśmie klejącej tak jak zrobiłem to w modelu pierwszym (FOX szybowiec). Dobrze jest przed przyklejeniem taśmy wcześniej posmarować to miejsce klejem UHU POR i zaczekać 30min. Aby lotka steru mogła swobodnie pracować w kadłubie należy dokonać wycięcia kawałka statecznika pionowego. Kolejną ważną rzeczą którą trzeba zrobić jest przygotowanie miejsca w kadłubie modelu. Jako że ma to być model z napędem z przodu dociąży mi silnik i muszę dać większy akumulator, a to spowoduję problemy ze zbyt ciężkim dziobem (nie będzie można modelu dobrze wyważyć) Dlatego inaczej jak poprzednio wyciąłem kadłub. Zrobiłem tak że zciąłem na grubości około 10mm dół kadłuba na długości od dziobu do około 20mm za skrzydłem. Jest wtedy dostęp do całej długości modelu i można bardzo ładnie wyciąć miejsce na sprzęt. Po zrobieniu wycięcia wkleiłem na nowo przednią część spodu kadłuba. W tej części mam dostęp od góry poprzez kabinkę. Po wstępnym sprawdzeniu okazało się że prawdopodobnie akumulator musi być wmontowany pod skrzydłem w okolicy środka ciężkości., dlatego w tej części zrobię demontowany spód. Natomiast prawdopodobnie kabinka zostanie przyklejona na stałe. SERWO steru wysokości no-name 4,5g Zdecydowałem się na danie serwa z tyłu modelu (aby dociążyć tył) Należy więc wyciąć miejsce na serwo ( po uprzednim dokładnym przypasowanie, aby zbyt nie osłabić kadłuba). Serwo jest tylko wciśnięte nie ma potrzeby go inaczej mocować. Przewód od serwa wpuszczamy w nacięcie zrobione w kadłubie (nożem na głębokość 4mm) Robimy Popychacze do lotek Teraz pokaże jak zrobić łatwe popychacze do lotek Potrzebny będzie cienki drut stalowy (najlepiej 0.8mm) ja użyłem na ster wysokości 0.6mm na lotki 0.8mm, oraz dość twarda izolacja z kabla o otworze wewn. około 1mm. Wszystko pokazane na zdjęciach. Tak wykonany popychacz można stosować w małych modelach i jest łatwy do zakładania i zdejmowania. Po zamontowaniu w koszulkę należy dać krople cyjanoakrylu (uważać aby nie zalać serwa lub dźwigni lotek). Tutaj po zamocowaniu jednej strony popychacza w serwie i równym ustawieniu serwa i lotki na zero znaczymy miejsce zagięcia drutu. Następnie zakładamy na drut odcinek 20mm koszulki z kabla i zaginamy drugą stronę popychacza, i obcinamy niepotrzebny kawałek drutu. Następnie w koszulkę wkładamy drugi kawałek drutu (około 50mm), który stanowi dla popychacza zawleczkę po włożeniu do dźwigni lotki. A tak wygląda gotowe w modelu. Montujemy SILNIK i regulator - outrunner F2418 2350KV waga 17g http://abc-rc.pl/p/9/716/silnik_-_f2418_2350kv_-_outrunner-silniki_elektryczne.html REGULATOR  10A - np. http://abc-rc.pl/p/6/599/esc_10a_-_regulator-regulatory_esc-wyposażenie_rc.html ja wykorzystałem regulator  MAG 8 ESC 12A Tower Pro Jako że nie posiada on demontowanego uchwytu, musiałem go inaczej przykręcić. Wykorzystałem dość długie śrubki (jakaś pozostałość po zabawce) M1,5 dł. 30m. Obciąłem główki i po zrobieniu otworków w dziobie modelu wkleiłem je na cyjanopanie. Należy tylko przy tym uważać aby klej nie zakleił całego gwintu, najlepiej posmarować wystający gwint smarem. Teraz wystarczy wkręcić nakrętki które ustalają pozycje i ułożenie silnika i przykręcić silnik (to była najtrudniejsza rzecz do wykonania) Teraz taką samą metodą jak do steru wysokości robię popychacze do lotek w skrzydle Wcześniej ustaliłem miejsce na serwo lotek. Dałem je przed skrzydłem aby ruch popychaczy był maksymalnie prostopadły do zawiasu lotek. Przepusty w kadłubie na popychacze można zrobić rozgrzanym zapalniczką kawałkiem drutu, należy tylko uważać i przetestować na jakimś kawałku jak to wytapia (aby nie zrobić zbyt dużej dziury) Przy tych popychaczach jest wykonane dodatkowe wygięcie w kształcie „V”, umożliwia ono regulacje długości popychacza poprzez doginanie i odginanie tego wygięcia. Przy lotkach skrzydła musiałem zastosować taką możliwość bo są one wykonane na jednym serwie i nie ma możliwości ustawienia zera (przy pomocy nadajnika) dla obu lotek osobno. Na tym etapie model tak wygląda Tu mały filmik poglądowy o działaniu lotek w modeliku FOXa   Z regulatora zdjąłem osłonkę i zdecydowałem się na przylutowanie przewodów silnika bezpośrednio do regulatora (mniej obytym z lutownicą odradzam takie podłączanie). Zrobiłem tak dlatego aby zmniejszyć wagę (chciałem przód mieć jak najlżejszy) oraz ładniej prowadzone są wtedy kable od silnika. Przewody od regulatora do akumulatora też zostały wymienione na gotowe ze złączem. Śmigło i mocowanie śmigła ŚMIGŁO – GWS 5x3  - http://abc-rc.pl/p/10/598/śmigło_ep-5030_(5x3)-śmigła.html Mocowanie śmigła (silnik miał ośkę z gwintem) Teraz mając zamontowane większość podzespołów na swoim miejscu (brak tylko odbiornika, ale ono pójdzie pod S.C.) mogę ustalić dokładne miejsce na akumulator. Przez przesuwanie akumulatora przód tył znalazłem miejsce w którym środek ciężkości znajdował się 51mm od natarcia skrzydła. AKUMULATOR można np taki - http://abc-rc.pl/p/44/698/74v_860mah_20c_(40c)_-_ge_power_-_li-pol-akumulatory_i_pakiety-zasilanie_.html W tym miejscu powiększyłem wycięcie aby zmieścił się cały akumulator w kadłubie. Na długości całego akumulatora zdecydowałem się na trwałe przyklejenie spodu. Wzmocni to tę część kadłuba, osłabioną przez wycięcie na akumulator. Po przedłużeniu przewodu do serwa wysokości i wprowadzeniu do wnętrza kadłuba, umieściłem w kadłubie pod skrzydłem odbiornik i podłączyłem wszystko. Sprawdziłem całość urządzeń czy działa właściwie, czy dźwignie serw mają ustawienia zerowe we właściwym miejscu, oraz czy właściwie działa odbiornik i regulator z silnikiem. Po pozytywnym teście nastąpił montaż końcowy: - przyklejenie skrzydeł i statecznika do kadłuba ( przejechałem na składaniu kadłuba ze skrzydłem i sterem klejem UHU POR) - unieruchomienie serwa lotek poprzez zaklejenie klejem UHU POR (nie stosować rzadkiego CA) - przykręcenie dźwigni do serw - wyciąłem kanały na wentylacje przedniej komory szybowca (w kabince) - dokleiłem z EPP dodatkowe przegrody wewnątrz kadłuba (dla wzmocnienia) - wykonałem zawias z taśmy klejącej do otwieranej pokrywy kadłuba, a zmykanie z taśmy izolacyjnej - dopasowałem mały kołpaczek gumowy z GWS na śmigło A tak wygląda to w całości Masa gotowego do lotu modelu wynosi 133g. Testując silnik to ciąg jest wystarczający do lotu pionowego na 3/4gazu. Wg producenta ciąg silnika na śmigle 5x3 to 165g przy 5A. Teraz zostało naładować pakiet i model można testować.   Uwagi odnośnie własności lotnych modelu. - moc silnika wystarczająca do lotu pionowego - spokojny lot na 1/3 do ½ gazu (jak ES) - model jest samostateczny jak ES - nie lubi dużych wychyleń steru wysokości (dlatego konieczna korekta wychyleń steru wysokości) – traci siłę nośną i przepada na skrzydło. Po ograniczeniu wychyleń nie udało mi się go wprowadzić w taki stan - bardzo dobrze lata jako szybowiec - szeroki zakres prędkości (potrafi latać szybko – mocny silnik oraz szybować) - pokracznie wychodzą beczki (to nie jest akrobat – brak symetrii i konstrukcja) - pętle są bardzo ładne i czyste Reasumując bardzo fajny modelik do polatania, mały, tani (przedstawię wyposażenie i koszt budowy), bardzo łatwy w sterowaniu (jak Easy Star), i bardzo odporny (mój miał kilka twardych spotkań z ziemią- zero uszkodzeń) oraz czas lotu 20-30min. Jedyną wadą modelu jest to że jest mały, nie da się latać wysoko i daleko (tylko po co) Jedyne co zauważyłem to lecąc spokojnie model myszkuje na boki, tak jakby drgał mi ster kierunku (którego nie mam sterowanego). Ale przypuszczam że może to być wina dość długiej anteny wystającej z tyłu modelu. Tutaj zdjęcia i filmik z lotu   UWAGI do modelu W modelach bez wzniosu (lub końcówek -uszu) aby wykonać zakręt na lotkach wystarczy lotki wychylić na chwilę, model się przechyla i można wykonać zakręt sterem wysokości. A w tym modelu tak nie jest, lotki muszą być wychylone cały czas, z tym że aby model pochylić trzeba wychylić mocnej, aby potem trochę zmniejszyć wychylenie. Nie jest to takie proste dla kogoś kto zaczyna latanie. Ja się zorientowałem o tym dopiero wczoraj gdy w zakręcie musiałem oderwać prawą rękę od aparatury (model 1). Uważam że dla kogoś kto zacząłby przygodę z modelarstwem na tym modelu należy zrezygnować z lotek na rzecz steru kierunku. Model będzie wtedy bardzo podobny do ES (no może poza prędkością lądowania) Sterowanie sterem kierunku wyjdzie na dobre temu modelikowi. Pełny artykuł - http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=7200

Micro Blade acrobat 3D z EPP

Chciałbym tutaj przedstawić modelik którym dość dużo latam przez ostatnie dni.  I tak oto latam takim oto maleństwem a to strona producenta http://www.freeair.cz/Microblade.html  Parametry modelu:  Rozpiętość – 600mm  Długość - 590mm  Waga do lotu – 128g  Zasilanie – lipol 2S 650mAh  Regulator – ESC 12A  Silnik - MYSTERY 2730 1000kv 10A  Śmigło – GWS 7/6 (nadwymiarowe)  Jak już wcześniej wspomniałem jest to model do agresywnego latania 3D najlepiej w hali lub przy bezwietrznej pogodzie. Lata się nim świetnie, można zrobić wszystko co tylko się umie i nie tylko. Sam nawet nie wiedziałem że potrafię takie harce wyczyniać. Silnik w nim zamontowany ma ciąg ponad 300g i do wagi tego modelu jest to szatan, zapas mocy bardzo duży. Jako że model ma bardzo duże pow. sterowe to można pętlę wykonać w miejscu. Zawis żaden problem, wyważenie do tyłu i model sam chcę latać jak śmigłowiec, tak samo harier.  Model idealnie do polatania koło domu lub na boisku.  Jedynym problemem modelu to zbyt wiotki kadłub, przy ostrych reakcjach sterem i lotkami ogon nie nadąża za skrzydłami. Ale już robię wzmocnienia z prętów węglowych.  A oto kilka zdjęć z budowy modelu.    Wcześniej napisałem "jest to model do agresywnego latania 3D najlepiej w hali lub przy bezwietrznej pogodzie" Błąd on świetnie lata przy wietrze, dziś wylatałem dwa pakiety przy dość silnym wietrze, jak na ten model. Dzięki nad wymiarowemu silnikowi mogłem sobie bez problemu harcować przy takiej pogodzie. Naprawdę przednia zabawa. Polecam mały modelik i dość fajny wiaterek. Więcej zdjęć http://picasaweb.google.p...icroBladeEPP02#
micro model fw-190

Micro Model FW-190 – budowa

Model FW-190 z firmy COX Model maleństwo, 49cm rozpietości, wykonany z delikatnej pianki (tłoczonego depronu). Oto co otrzymujemy w zestawie W zestawie mamy:  - skrzydła, połówki kadłuba, stateczniki z lotkami  - oklejona kabinka, osłona silnika  - silnik szczotkowy 180, płytka z wyłącznikiem zasilania i gniazdem do ładowarki, przewód do ładowarki  - dwa zapasowe śmigła i mała drobnica.  Całość bez silnika i drugiego śmigła waży 57g  Chciałbym zmieścić się w wadze do lotu około 110-120g. Oto jak zamontowałem serwo do lotek skrzydła (wycięty otwór w skrzydle na serwo, micro dźwignie wklejone w lotki, lotki odcięte i od skrzydła i przyklejone na taśmie samoprzylepnej) Zrezygnowałem ze sterowania sterem kierunku. Ster wysokości zrobiony tak samo jak lotki na skrzydłach. Połówki sterów połączone cienkim drutem. Pokleiłem też stateczniki, oraz okleiłem je dla wzmocnienia taśmą klejącą, na zdjęciu to nie zbyt ładnie wygląda ale to dlatego że lampa błyskowa daje odbicia. Zrobiłem też pierwsze spasowanie całości, to u boku swojego większego kuzyna. No i jest. Model został zmontowany, wpakowałem to co miałem. Oto i on. Wyszedł przycięzki 142g, w środku silnik z zestawu 180 szczotka, regler z rozbiórki, dwa micro serwa 5g i aku WOW 500mAh 20C. Dzisiaj nastąpił ten dzień, pierwszy lot modelu FW-190 Micro. Byłem prawie pewny że to będzie krótki (5s) lot. Model lata jak na swoją wagę bardzo fajnie, po wytrymowaniu, prowadzi się jak za rączkę, może jest trochę szybki, ale reakcje na lotki ma bardzo pewne i lata stabilnie. Co ciekawe bardzo dobrze szybuje, wyłączyłem mu silnik licząc że doleci do mnie a ten przeleciał na koniec pola. Prezentacja modeli po lotach. (alianci w trudnej sytuacji)   A tak modelik lata  

Budowa Wilgi z EPP od Podstaw

Samolot wielozadaniowy PZL-104 Wilga 35A mimo że jest stuprocentową polską konstrukcją „z krwi i kości”, nie jest zbyt popularnym wśród modelarzy, zwłaszcza jeśli chodzi o Polaków. Co prawda może nie jest to bardzo urodziwy samolot, jednak aerokluby dalej intensywnie eksploatują te 30-letnie maszyny. Ponadto poza granicami naszego pięknego kraju pół makiety Wilgi nierzadko służą do holowania makiet szybowców.   W niniejszej relacji postaram się przybliżyć przede wszystkim młodym, stawiającym pierwsze kroki modelarzom proces budowy modelu samolotu RC z zestawu i zachęcić do zakupu prostego, a zarazem świetnie latającego modelu Wilgi EPP firmy RCpianka będącego w ofercie sklepu www.abc-rc.pl (link: http://abc-rc.pl/PZL-104-Wilga-EPP ) PODSTAWOWE DANE TECHNICZNE MODELU: • Rozpiętość - 1000 mm • Długość modelu - 740 mm • Waga do lotu - 400g - 550 g Potrzebne wyposażenie dodatkowe -elektryczny silnik bezszczotkowy Emax CF2822 (link: http://abc-rc.pl/emax-cf2822) -regulator obrotów prosty 20A (link: http://abc-rc.pl/esc-abc-power-air-20a-bec-3a-prosty-regulator) -4 szt. Serw typu micro TowerPro SG-90 (link: http://abc-rc.pl/sg-90) -akumulator Li-Pol 11.1V 1200mAh 20C KingMax oraz piasta Prop-Saver i śmigła 8x4. Elementy samolotu wykonane z pianki EPP nie budzą zastrzeżeń, wykonane są po prostu perfekcyjnie, profil skrzydła idealnie pasuje do kadłuba, jednak na szczególną uwagę zasługuje według mnie akumulator, który dzięki swym gabarytom idealnie nadaje się do modeli samolotów wykonanych z EPP, w tym także modeli ESA. Producent zadbał także o to, by w zestawie znalazły się piankowe koła oraz laminatowe elementy (mocowanie podwozia, orczyki, wręga silnikowa). Prócz tego do modelu dołączone są pręty wykonane z włókna węglowego, a także pręt stalowy, który należy wykorzystać przy konstruowaniu podwozia.   Do budowy modelu użyję trzech rodzajów klejów: -żywicę epoksydową Epidan 53 (link: http://abc-rc.pl/klej-zywica-epidian-53-100g ) -klej cyjanoakrylowy Joker (średni) (link: http://abc-rc.pl/klej-ca-joker-sredni-20g ) -klej do pianek i styropianu UHU Por (link: http://abc-rc.pl/Klej-UHU-POR ) Na początek dokonam małej zmiany w konstrukcji modelu- skrzydła łączone będą do kadłuba metodą na tzw. „gumę”. Jest to bowiem w mojej opinii najlepsze z możliwych połączeń szczególnie jeśli chodzi o początkujących modelarzy, ponieważ w każdej chwili możemy łatwo zdemontować połączenie, zaś w razie kraksy guma po prostu pęknie dając tym samym większe szanse na nieuszkodzenie skrzydeł czy kadłuba. Jednak rozwiązanie to ma też swoją wadę- lotki muszą być obsługiwane przez dwa serwomechanizmy co wiąże się z dodatkowymi kosztami (serwo + rozgałęziacz), ale możemy w takim modelu na dalszym etapie nauki pilotażu lotki przekształcić w klapo-lotki. Tak więc najpierw tą część kadłuba, do której przylegać będą skrzydła i w której znajdą się kołki mocujące skrzydło wzmocniłem sklejką gr. 0,6mm. Po przyklejeniu sklejki do kadłuba rozwierciłem wcześniej zaprojektowane otwory, po czym w otwory te wkleiłem kawałki okrągłych kołków. Nadszedł czas na połączenie dwóch części skrzydeł w jeden płat. Do tego celu użyłem Epidanu, po czym zarówno w skrzydła (w odległości 1/3 od krawędzi natarcia), jak i w kadłub, statecznik pionowy, poziomy i w część ruchomą statecznika poziomego obustronnie wkleiłem wzmocnienia z prętów węglowych we wcześniej przygotowane nacięcia („rowki”). Do tego przydatny był klej UHU Por. Następnie zająłem się wręgą silnikową. Na początek wiertarką stołową wykonałem otwory pod śrubki mocujące silnik, po czym do wręgi z jednej strony Epidanem przykleiłem nakrętki dbając o to, by nie zalać klejem gwintu. Dalej przygotowałem kadłub na przyklejenie wyżej omawianej wręgi (wykonałem odpowiednie wcięcia pod śrubki i nakrętki mocujące silnik), po czym wręgę silnikową klejem żywicznym przykleiłem do kadłuba. Niektórzy w modelach wykonanych z pianki EPP pomiędzy wręgą silnikową a prętem wzmacniającym kadłub zostawiają 4-5 cm odstępu na tzw. "strefę zgniotu”, jednak ja uznałem to za zbyteczne, a wręcz nieodpowiednie.   Odciąłem 2,5 cm od środka w obu lotkach (by lotki nie kolidowały z kadłubem), a następnie na górną, środkową części płata nakleiłem sklejkowe wzmocnienie (gr. 0,4mm), by guma mocująca skrzydło nie robiła wgnieceń w płacie. Wyszlifowałem krawędź spływu skrzydeł, po czym zająłem się mechanizacją lotek. W tym celu najpierw naniosłem na piankę EPP w odpowiednich miejscach punkty, w których to granicach znajdą się serwa jak i przedłużacze. Dalej ostrym nożem, skalpelem i pilnikami modelarskimi wykonałem potrzebne nacięcia i otwory, a następnie w te miejsca wkleiłem klejem cyjanoakrylowym serwomechanizmy z zamontowanymi przedłużaczami. Teraz nadeszła pora na wyszlifowanie wszystkich (z małymi wyjątkami) krawędzi kadłuba, stateczników i części ruchomych usterzenia, by były bardziej aerodynamiczne i co za tym idzie stawiały mniejszy opór powietrza w czasie kołowania i lotu, a także by model wyglądał bardziej realistycznie.   Nadszedł czas na wykonanie podwozia centralnego. Z dołączonego do zestawu drutu stalowego wykonałem odpowiedni szkielet podwozia, który odpowiednimi „złączkami” połączyłem z laminatową płytką tak, by model stojąc na kołach nie był przekrzywiony na żadną stronę. Gdy metodą prób i błędów uzyskałem idealnie proste podwozie, drut stalowy w miejscu stykania się z laminatową płytką delikatnie zalałem Epidanem, po czym zająłem się mocowaniem kół do podwozia. By koła nie przemieszczały się „na prawo i lewo”, postanowiłem wykorzystać malutkie nakrętki, które po przyklejeniu będą ograniczały ruch kół w kierunku poprzecznym do kierunku lotu. Dalej delikatnie rozwierciłem środkowe otwory kół, które znalazłem w zestawie, by obracając się nie stawiały nazbyt wielkiego oporu. Zarówno w stateczniku pionowym, jak i poziomym oraz w częściach ruchomych usterzenia odciąłem odpowiednią ilość pianki EPP (1 cm paseczki), by w powstałe miejsca po pomalowaniu elementów wkleić niezwykle mocny przylepiec chirurgiczny. Do obu końców skrzydeł dokleiłem dołączone do zestawu końcówki, by model bardziej przypominał Wilgę, zaś lotki skróciłem o jakieś 1,5-2mm by w trakcie pracy nie pocierały o wklejone zakończenia. Teraz mogłem już powoli zacząć nanosić na elementy modelu warstwy farby.Najpierw za pomocą aerografu i czarnej, błyszczącej farby pomalowałem część osłony silnika i dwie części imitacji wydechu. Dalej przygotowałem pozostałe elementy do malowania, np. wypchnąłem piankę EPP z otworów pod serwa steru kierunku i steru wysokości w kadłubie. Samego procesu malowania nie będę omawiał- myślę, że fotografie wszystko wyjaśnią. Dodam tylko, że należy poświęcić wiele uwagi podczas naklejania na piankę taśmy (np. papierowej malarskiej szer. 50mm, która-podobnie jak inne- nie chce za bardzo się trzymać EPP), by ta w trakcie malowania nie odlepiła się od materiału, ponieważ nasz wzór nie będzie dokładny. Ja niestety nie miałem na tyle szczęścia i prawy przód kadłuba jest nieco niedokładnie pomalowany. Pomalowałem także na biało wszystkie wzmocnienia z prętów węglowych, by te mniej rzucały się w oczy. Następnie z drutu 1mm wykonałem tylne podwozie, zaś statecznik pionowy i poziomy połączyłem niezwykle mocnym przylepcem chirurgicznym z częściami ruchomymi usterzenia, po czym na omawiany przylepiec nakleiłem pomalowane już paseczki EPP. Tym samym niespostrzegawczy obserwator nie ma szans na dostrzeżenie, jak rozwiązałem problem zawiasów. W odpowiednim miejscu w lotkach oraz w usterzeniu wkleiłem pomalowane, laminatowe orczyki, wkleiłem także niewielką ilością kleju CA serwomechanizmy lotek w skrzydła. Dalej na kadłub nakleiłem w odpowiednie miejsca w odpowiednich odstępach dołączone do zestawu 5-cio centymetrowe kawałki rurek z tworzywa jako prowadnice popychaczy. Do kadłuba zamontowałem usterzenie, zaś „zawiasy” lotek wzmocniłem przylepcem chirurgicznym. Pora na wykończenie modelu- najpierw zająłem się symbolami. Jako że model otrzymałem w ramach testów, dlatego jako reklama sklepu zarówno na skrzydłach, jak i na stateczniku pionowym widnieć będą czarne znaki: „SP-ABC”, a dodatkowo na prawej lotce umieściłem adres strony internetowej sklepu: www.abc-rc.pl Do kadłuba przykleiłem Epidanem 53 kompletne już centralne podwozie, po czym tak jak w oryginale umieściłem na kadłubie napis: „PZL-104 WILGA 35A”.   Do kadłuba wkleiłem klejem CA serwomechanizmy, a z prętów węglowych 1mm i snapów nylonowych stworzyłem popychacze, które umieściłem we wcześniej omawianych „prowadnicach”.   Przykręciłem silnik dbając o odpowiedni wznios i wykłon silnika, po czym mogłem do kadłuba przykleić osłonę silnika i imitację wydechu. Wyciąłem w kadłubie (oczywiście po wstępnym wyważeniu modelu) otwór na akumulator, a także przykleiłem zarówno do regulatora i odbiornika, jak i do kadłuba rzep, którym to będę mocował tenże regulator i odbiornik do kadłuba.     Pozostało tylko z drutu stalowego 1mm wykonać popychacze lotek (zamiast snapów zrobiłem połączenie na tzw. „Z”).               Gotowy model prezentuje się następująco:   Na zakończenie chciałbym podziękować Panu Mirkowi za udostępnienie modelu i elektroniki oraz polecić model wszystkim początkującym, jak i tym bardziej zaawansowanym modelarzom, ponieważ naprawdę warto, a i cena jest bardzo przystępna, rzekłbym nawet że niska. Relacja dzięki uprzejmości Daniela - daniello  

Mini FOX – Szybowiec z małego rzutka

Moim zamiarem była przeróbka tego modelu na RC i próba wykonania wyniesienia tego modeliku na grzbiecie większego samolotu. Zdecydowałem się że modelem nosicielem będzie starszy brat FOXa - Easy Glider. Tak wygląda model po wyjęciu z worka foliowego (nie z pudełka jak inne modele MPX). Parametry  rozpiętość 50 cm długość 47,5 cm waga z kulką - 40g Mam zamiar zrobić sterownie lotkami skrzydeł i steru wysokości. Tutaj trochę wydłubałem kadłub i wyciąłem lotki. A taka będzie elektronika. Chciałem zrobić zawiasy do lotek na kleju (UHU POR), zastanawiam się czy to dobre rozwiązanie. Ma ktoś doświadczenie z takimi zawiasami w małych modelach. I brakuje mi małego BECa do odbiornika. Chyba żeby zastosować mały pakiet Ni-... Godzina 2 w nocy a ja dalej dłubie, tak mi się to maleństwo spodobało. Chciałbym to jak najszybciej przetestować. Muszę jeszcze pomyśleć o zaczepie w EG i ryglu do mocowania na motoszybowcu. Na kolejnych zdjeciach, są już przyklejone lotki i wpakowane serwa 4,5g. Lotki przykleiłem tak jak proponujecie (taśma na kleju), też to wcześniej stosowałem, tylko teraz myślałem żeby zrezygnować z taśmy. Spróbowałem na stateczniku, ale efekt wydawał mi się słaby, tak że dodałem taśmę.   Co do zasilania to znalazłem maleńki pakiet NiMh 300mAh 7,2V 40g i 125mAh 6V 18g. Mam też takie lipolki 350mAh (są na zdjęciach) i teraz nie wiem co wybrać. Chyba podłącze całość i sprawdzę ile to prądu będzie brało i będę testował. Na teraz całość z odbiornikiem waży 46g (oryginał 40g) czyli jest dobrze. A tu kolejna porcja zdjęć z mojej dzisiejszej pracy Takie wymyśliłem sobie zamykanie kabinki. Cienki drucik wygięty pod kątem prostym, dłuższy bok ma założoną koszulke i jest wciśniety w przeciecie kabinki. Za drucikiem jest rowek w którym się może poruszać, z boku wycięcie na blokadę w pozycji zamknięte.   A tutaj jest już skrzydło na miejscu i sposób wypuszczenia z kadłuba popychaczy do lotek. Prace postępują dalej, oto rezultat. Mam zrobiony zaczep w szybowcu Tutaj statyw z elementem wyzwalającym zaczep szybowca. Tutaj statyw z szybowcem A tu wszystkie bebechy już w modelu. Dałem NiMh ponieważ i tak na lipolach bym nie wyważył modelu, a tak mam 5,5V i wyważenie z głowy, model w całości waży 73 gramy Tutaj w całości   Chciałem teraz pokazać "nosiciela" do FOXa a jest nim mój Easy Glider.  Oto on A to on ze swoim synkiem Dziś nastąpił dziewiczy oblot naszego tandemu Razem z Kamilem (Kamil_rc) przeprowadziliśmy testy odczepiania modelu Foxa z EG. Na początku kilka rzutów Foxem z ręki, aby ustawić lotki i przystępujemy do zaczepienia na kadłubie EG. Pierwszy start był całkiem nieudany (popuszczone mocowanie piasty w EG). Kolejny start jest w porządku, para leci spokojnie tylko na oryginalnym silniku i aku 4000mAh w EG idzie bardzo powoli do góry. I decyzja o wyczepieniu, po wcześniejszym ustaleniu gdzie każdy ma lecieć, model odczepiamy. Ja mam Foxa i po poderwaniu do góry model leci jak kłoda w dół i wtedy widzę że lecę z całym zaczepem i serwem (całe szczeście że daliśmy złącze tego serwa na zewnątrz). Okazało się że za mało wysuwał się bolec i nie wyczepiał całkowicie zaczepu. Poprawiamy i kolejny lot, tym razem bez problemów odczepienie i latam maleńkim Foxem. Krótki lot, ale już widać że coś jest nie tak. Model łatwo przepada przez skrzydło, lata jakoś dziwnie. Zrobiliśmy jeszcze jedno wyniesienie, też wszystko poszło bez problemów. Testowałem potem model z rzutu z ręki i okazało się że głównym problemem dziwnego zachowania się modelu w locie była zwisająco pionowo z kadłuba antena odbiornika. Jutro postaramy się dłużej polatać tym mini szybowcem, postaramy sie go wyciągnąć wyżej. Filmy z lotów: Pierwszy lot, nie udany: [embed]http://youtube.com/watch?v=-6nipQXXL_s[/embed] Kolejne loty, już jest OK: [embed]http://youtube.com/watch?v=7HzyzxKxRTI[/embed] Dziś trochę więcej polataliśmy FOXem i wniosek jest taki:  - ogólnie modelik fajny (do zabawy, nauki latania?) - niezniszczalny (mała waga i całość z Elaporu) dziś zaliczył pionowego kreta z 20m ( wyczepiliśmy go i wiatr zniósł za drzewa) lata - może być - fajnie się latało przy dość mocnym wietrze (jak na takie maleństwo) wyciągnąć wysoko się go nie opłaca, bo i tak go nie widać (za mały) latanie jako czysto szybowiec - raczej odpada - zbyt krótkie loty (na termikę za mały) szybowiec ale na latanie na zboczu - może - są filmy jak tak latają natomiast jako motoszybowiec do nauki latania - całkiem fajnie wygląda - są filmy na Youtube    

Budowa Modelu Samolotu PZL „DROMADER” Napolskimniebie.pl

Model samolotu PZL Dromader został zaprojektowany jako latająca platforma FPV. Duża odporność na uszkodzenia, łatwy montaż, spokojna charakterystyka lotna to jego główne atuty. Podstawowe dane modelu: Rozpiętość: podstawowa 1400mm Długość: 650 mm Waga modelu pustego: ~500gr Sugerowane wyposażenie: silnik 200-250W o kV rzędu 800-1000 śmigło APC8x6 (lub dedykowane 4łopatowe – do nabycia w sklepie regulator: 25-30A pakiet li-pol 3s 1750-2200mAh serwomechanizmy: - lotki i ster kierunku i wysokości: 4x HXT900 (9gr), - dodatkowo ew. klapy: 2x HXT900 (9gr), Tak wygląda „DROMADER” w rzeczywistości Elementy składowe : Czyli to otrzymujemy z zestawie Elementy z EPP: Prawe skrzydło Centropłat Lewe skrzydło Końcówki skrzydeł Zakończenia sterów wysokości – przeciwwagi aerodynamiczne Ster wysokości Ster kierunku Główny element kadłuba Górny element kadłuba Zamknięcie /pokrywa/ górnego elementu kadłuba Zwieńczenie tylnej górnej części kadłuba Owiewka kabiny pilota Galanteria oraz elementy sklejkowe:  Listwy, wzmocnienia, pręty węglowe Podwozie (golenie, koła główne i kółko ogonowe) Wręga silnika Elementy imitacji silnika ( o ile się nie mylę – bowden – umożliwiający wykonanie zawiasu napędu klap) Sklejkowa klatka podwozia Elementy skrzynek bagnetowych Elementy skrzynek bagnetowych Podstawa kółka ogonowego Sklejkowe żebra skrzydeł Bagnety sklejkowe Dźwigienki sterów sklejkowe wzmocnienia krawędzi klap -element przegubowego napędu klap  Tulejki ustalające łączników skrzydeł   INSTRUKCJA MONTAŻU Model nie należy do najłatwiejszych w montażu, i nie nadaje się jako pierwszy model RC. Posiada dużo drobnych elementów przy montażu których wymagane jest minimalne doświadczenie w budowie modeli RC. Posiada składane skrzydła przy montażu których , trzeba zachować odpowiednią kolejność a wszelkie łączenia należy wykonywać starannie i czysto. Budowę proponuję zacząć od najtrudniejszego elementu czyli skrzydła. Przy pomocy żywicy epoksydowej sklejamy w całość klatkę podwozia. Klatka składa się z elementów sklejkowych „6”. W przekroju powinno to wyglądać tak Należy zachować szczególną uwagę przy klejeniu by nadmiar kleju nie wpłynął nam do środka klatki, usunięcie nadmiaru po zaschnięciu kleju jest bardzo trudne a nadmiar może uniemożliwić późniejsze wsunięcie podwozia. Kiedy klatkę mamy gotową wklejamy ją w centropłat również przy pomocy epoxy „na równo” z dolną powierzchnią płata. Przystępujemy do montażu całości skrzydła Schemat montażu skrzydła 2. Wycinamy w skrzydłach kieszenie pod skrzynki bagnetowe wg. Wskazanych wymiarów. Centropłat 60x9mm, skrzydła prawe i lewe 58x9mm. Proszę zwrócić szczególną uwagę , na to że skrzydła prawe i lewe są tylko z jednej strony zukosowane, podobnie jak element skrzynki bagnetowej, i z tej właśnie strony wycinamy piankę. Dodatkowo na środku płata wycinamy i wklejamy środkowy łącznik centropłata. Widok skrzynki bagnetowej w przekroju : 3. Wklejamy gotowe zestawy w centropłat i końcówki. Łączenie dźwigarów w centropłacie powinno znaleźć się dokładnie na sklejkowym dystansie. WAŻNE: Przy wklejaniu, musimy zwrócić uwagę aby klej nie dostał się od strony wycięć w skrzydłach do wewnątrz skrzynek bagnetowych! 4.Po wyschnięciu obcinamy „na równo” wystające listwy. Następnie wycinamy w centropłacie, po bokach listew, w miejscu ich połączenia rowki i wklejamy listwy łączące o długości ok. 60mm(Rysunek poniżej). 5. Wklejamy na żywicy aluminiowe tulejki prowadzące, w sklejkowe profile zakończeń skrzydeł (w tylne otwory). 6. Za pomocą lutownicy transformatorowej z odpowiednio ukształtowanym drutem, wykonujemy w skrzydłach gniazda pod złączki przewodów oraz pod tylne tulejki ustalające. 7. Doklejamy sklejkowe profile do boków centropłata i końcówek, zwracając uwagę na odpowiednie spasowanie otworów pod bagnet ze skrzynką bagnetową. Po sklejeniu wkładamy do tulejek pręty ustalające i z jednej strony zabezpieczamy delikatnie klejem. 8.Szczelinę nad klatką podwozia zaklejamy fragmentami epp. Można zamarkować zaklejoną szczelinę przy pomocy np. taśmy malarskiej lub wyszlifować papierem ściernym zgodnie z profilem skrzydeł. W centropłacie wycinamy środkowy kawałek lotki na szerokość kadłuba.   9. Sklejamy za pomocą żywicy epoksydowej skrzynkę podwozia wraz z wyprofilowanym prętem. Na zakończeniach klatki dobrze jest owinąć ją nasączoną klejem mocną nicią lub podobnym wzmocnieniem zapobiegającym rozwarstwieniu się sklejek. 10. Wklejamy gotowy zespół podwoziowy w centropłat. 11. Jeśli nie będziemy stosować klap, musimy je zablokować: w tym celu wklejamy kilka odcinków płaskownika węglowego łącząc na sztywno klapę ze skrzydłem. Pomijamy wtedy punkty 12 i 13 niniejszej instrukcji 12. Jeśli decydujemy się na zrobienie klap i lotek należy dokonać podziału powierzchni sterującej skrzydła. W dromaderze stosunek wynosi około 1/3 lotki 2/3 klapy. Zatem odliczamy na skrzydle ok.21 cm od końca i robimy nacięcie zachowując około 1.5mm przerwy, żeby lotki mogły poruszać się swobodnie. 13. Jeśli wykonujemy klapy musimy wykonać dwa przeguby pomiędzy klapami na centropłacie a klapami na końcówkach skrzydeł. Przy okazji należy wyrównać odległości na łączeniu klap by wsporniki przegubów nie haczyły o siebie wzajemnie. W tym celu ustawiamy obie klapy do góry i mierzymy odległość na końcach spływu to samo robimy przy klapach opuszczonych na dół. W modelu wzorcowym różnica wyniosła 2mm. Zaznaczamy i podcinamy klapę wg. zdjęcia Wklejamy wzmocnienia na końcówki klap w miejscach łączenia centropłata z płatami. Przystępujemy do wykonania przegubów klap. Do tego celu możemy wykorzystać końcówki listew drewnianych odciętych jako nadmiar z dźwigarów skrzydeł. Odcinamy dwa kawałki po 3cm i ścinamy nożykiem brzegi a następnie szlifujemy na „okrągło” tworząc kołek. Kołek powinien z jednej strony wchodzić dość pasownie (z tej strony będzie wklejony do centropłata) a z drugiej strony powinien mieć minimalny luz by mógł swobodnie poruszać się w skrzydle. Przymierzamy kołki i jeśli wszystko jest w porządku to wklejamy kołek ale tylko do centropłata. 14. Teraz zajmujemy się usztywnieniem lotek. Jak wiadomo pianka EPP jest dosyć sztywna ale podczas lotu kiedy lotka pracuje pod wpływem siły lubi się poddawać. Nacinamy więc lotki i klapy nożykiem w odległości około 2cm od krawędzi spływu , a w powstałą szczelinę wklejamy płaskownik węglowy 1x3mm i zalewamy rzadkim klejem CA. 15. Lotki będą napędzane jako różnicowe więc potrzebny będzie nam dodatkowy kanał do zmiksowania z kanałem lotek (AIL). Klapy działają jednakowo na obu skrzydłach więc jeśli wykonujemy wersję na dwa Serwa należy jedno z serw napędzających klapy odwrócić o 180o . Układ serw powinien zatem wyglądać jak na poniżej 16. Przy pomocy lutownicy wykonujemy gniazda serw lotek, zwracając uwagę aby długość przewodów umożliwiała wyprowadzenie końcówek przez sklejkowe profile i łączenie ich z przedłużaczami w centropłacie. Wklejamy w lotki dźwigienki napędowe.   17. Na dolnej części płatów nacinamy nożykiem rowki na przewody od serw i wpychamy przewody serw do naciętych rowków. Przy wkładaniu przedłużek lotek wkładamy od strony otworu w sklejkowym żeberku ponieważ wtyk w tym miejscu jest mniejszy. Następnie przeciągamy przedłużki ,tak by ich gniazda pozostały w otworach żeberek. Wszystkie przeciągnięte przewody przeciągamy otworem na środku centropłata na górę skrzydła, którędy pójdą do kadłuba. 18.  Ścinamy końcówki skrzydeł od strony lotek i natarcia – zgodnie z faktycznym obrysem skrzydeł Dromadera. Następnie szlifujemy natarcie w celu nadania mu miękkiej krawędzi. 19. Montujemy wszystkie serwomechanizmy wklejając w konstrukcję skrzydeł odpowiedniej długości przedłużacze do kabli. Uwaga !! zanim ostatecznie wkleimy Serwa do skrzydeł lepiej sprawdzić czy wszystkie chodzą jak należy. 20. Łączymy dźwignie serwomechanizmów z dźwigniami napędowymi sterów. 21. Montaż kadłuba rozpoczynamy od sklejkowej wręgi czołowej oraz tylnej podpory kółka ogonowego. Zaznaczamy obrys wręgi silnika na kadłubie ,ale wręgi nie przyklejamy.     22. Za pomocą ostrego nożyka ścinamy narożniki przy przybliżyć kształt kadłuba do obrysowanej wręgi, a następnie papierem o grubości 100 szlifujemy by wyrównać powierzchnie. 23. Mocujemy za pomocą EPOXY wręgę kółka ogonowego. 24. Teraz przygotowujemy kadłub na przyjęcie pakietu, serw i regulatora. W tym celu wycinamy z tworzywa lub sklejki lotniczej kwadrat o wymiarach 3.5x3.5cm w wyciętym otworem pod serwa o wymiarach 2.5x2.5cm 25. Następnie w elemencie kadłuba „9” wycinamy otwór w sposób pokazany na zdjęciu poniżej. Posłuży on jako górna część komory RC. Przykładamy wycięty element do kadłuba i zaznaczamy powierzchnię otworu. 26.Następnie przy pomocy lutownicy z grotem do wypalania wypalamy miejsce pod wspornik serw SK oraz SW oraz pakietu akumulatora oraz regulatora. Akumulator musimy umieścić zaraz za wręgą silnika lub jak najbliżej. Tak powinno to mniej więcej wyglądać: 27. Korzystając z okazji że mamy jeszcze nie przyklejoną górę kadłuba możemy przygotować rowki pod bowdeny SK i SW. W tym celu zaznaczamy miejsce wyjść Bowdenów na ogonie Dromadera, następnie przekłuwamy drutem od tyłu ogona w stronę przodu torując im drogę. Od góry możemy wspomóc się lutownicą do wypalania gdyż na kadłub i tak przyklejona będzie osłona maskująca „11”. Najlepiej wcześniej zaznaczyć sobie pisakiem bieg Bowdenów po kadłubie na ”krzyż” unikając gwałtownych załamań, które mogą powodować powstawanie oporu dla ruchu popychacza. 28. Wklejamy wzmocnienia węglowe (płaskownik 1x4) w statecznik pionowy oraz poziomy a następnie łączymy obie połówki steru wysokości za pomocą odpowiednio wyprofilowanej kształtki z drutu aluminiowego 29. Kleimy ze sobą SK i SW, zwracając baczną uwagę na zachowanie odpowiednich kątów i symetrii układu. Wklejamy do SW przeciwwagi aerodynamiczne „5” . Lecz nie wklejamy ogona do kadłuba. Przymierzamy jedynie czy elementy dobrze do siebie pasują. 30. Kolejnym etapem będzie wklejenie centropłata do kadłuba, ale najpierw musimy przy pomocy lutownicy wypalić w kadłubie otwór na przewody wychodzące z centropłata. Przeciągamy przewody od serw do kabiny i łączymy za pomocą UHU POR-u centropłat z kadłubem. Na koniec warto jeszcze pozalewać klejem CA szczeliny na połączeniach w/w elementów. 31. Wklejamy ogon do kadłuba, sprawdzając przy tym symetrię ogona względem centropłata. Następnie przyklejamy tylną maskownicę kadłuba ,obudowę maski oraz owiewkę kabiny pilota „12”. Jeśli postępowaliśmy zgodnie z instrukcją naszym oczom ukaże się taki o to widok 32. Teraz dopiero możemy wkleić wręgę silnika. Najlepiej użyć do tego Epoxy. Następnie lutownicą wypalamy otwór na przewody przechodzący aż pod maskę silnika. 33. Na tym etapie możemy już zamontować kółka naszemu „brzydkiemu kaczątku” Przy użyciu koszulki lub plastikowej rurki robimy tulejki dystansowe które następnie wklejamy na osie podwozia. Można użyć np. niepotrzebnych tulejek dystansowych z śmigieł Gemfana.     34. Wklejamy dźwigienki popychaczy steru wysokości i lotek.   35. Możemy zamontować silnik na wrędze. Przy tej czynności należy zwrócić szczególną uwagę na długość wkrętów, którymi przykręcamy silnik. Nie mogą być za długie ze względu na to , że zaraz za wręgą znajdować będzie się pakiet. Po przykręceniu silnika należy sprawdzić czy do komory RC nie wystają nam ostre krawędzie wkrętów. W prototypie, silnik miał skłon i wykłon na „0” –ale w przypadku innego napędu, może okazać się konieczna regulacja w trakcie oblotów: dodanie gazu powinno powodować stopniowe przechodzenie modelu w lot wznoszący. 36. Teraz możemy zająć się montażem demontowalnej maski silnika. Można zrobić to na kilka sposobów np. przy użyciu szpilek, taśmy dwustronnej itp. Osobiście zalecam montaż na magnesach neodymowych, które wklejone z piankę EPP tworzą pewne i niewidoczne spojenie elementów. Ja użyłem do tego celu 8 magnesów o wymiarach 5x5x2mm. Wypalamy lutownicą w kadłubie otwory na magnesy i wklejamy je pomocą kleju CA. Teraz kładziemy na wklejone magnesy pozostałe 4 sztuki i smarujemy ich górną powierzchnię wolnoschnącym pisakiem lub lakierem np. do paznokci i nakładamy pokrywę maski w celu zaznaczenia miejsca w którym będą wklejone magnesy maski. Pozostaje nam już tylko wypalenie zaznaczonych miejsc i wklejenie magnesów na swoje miejsca. Proszę jedynie zwracać uwagę na biegunowość by nie okazało się że magnesy będą się po wklejeniu odpychać  37. Zabieramy się za montaż kółka ogonowego. Z znajdującego się w zestawie drutu stalowego 1.5mm, wyginamy orczyk oraz oś kółka w sposób pokazany na zdjęciu, a plastikową rurkę użyjemy do nałożenia na wygięty drut. Rurka na osi będzie spełniać rolę zabezpieczenia przed wypadaniem natomiast na orczyku posłuży jako imitacja amortyzatorów. Najpierw nakładamy na orczyk dwa kawałki rurki po 4 cm. Następnie nakładamy kółka na ośkę i zabezpieczamy przed spadaniem podobnie jak przednich kołach. Naklejamy 3cm odcinek rurki na pionową oś kółka ogonowego zostawiając 2 mm przerwy w miejscu połączenia z orczykiem. Tak poskładaną całość wklejamy za pomocą kleju CA do wręgi i kadłuba. Zmontowane kółko ogonowe powinno wyglądać tak: Uwaga zadanie dla ambitnych. W dość prosty sposób możemy napędzić kółko sterem kierunku by skręcało razem z nim. Wystarczy zamocować do końcówki osi kółka popychacz połączony z orczykiem umieszczonym na dole steru kierunku. 38. Przygotowujemy atrapę silnika wg załączonego schematu. Wyciągamy wszystkie elementy atrapy silnika „4” z wytłoczki i obcinamy z naddatków pianki. „Łezki” wycinamy z PCV lub innego miękkiego tworzywa. Efekt końcowy powinien wyglądać jak na foto Z montażem atrapy silnika lepiej wstrzymać się na koniec budowy, żeby nie ubrudzić go podczas malowania modelu. Atrapę malujemy na kolor szary. Skończona i pomalowana atrapa powinna wyglądać tak jak na zdjęciu poniżej. Imitację rurek robimy z drutu miedzianego, który łatwo daje się modelować.   39. Ostatnim elementem budowy naszego Dromdera M-18 będzie wykonanie oszklenia kabiny pilota. Wycinamy ją z przezroczystej folii wg. załączonego szablonu. Dopóki nie pomalujemy modelu nie ma sensu jest wklejać by nie ubrudzić folii farbą. 40. Pozostał nam już tylko montaż wyposażenia RC. Łączymy zatem regulator ESC z silnikiem za pomocą gold pinów 3.5mm. Serwa podpinamy do odbiornika RC. Musimy pamiętać że jedna z lotek sterowana jest za pomocą innego kanału niż AILERON, który musimy zmiksować z kanałem AIL . Należy przy tym zwrócić uwagę by zmiksowane lotki działały naprzemiennie. Klapy dromadera podłączamy do odbiornika za pomocą V-kabla i podłączamy pod np. przełącznik GEAR lub kanał z potencjometrem (o ile nasze radio go posiada). Regulator ESC podłączamy pod kanał THROTTLE. Jeśli okaże się że kierunek obrotów silnika jest przeciwny – zamieniamy ze sobą dwa dowolne przewody idące do silnika. Podpinamy pakiet sprawdzamy czy wszystko jest w porządku. UWAGA Próby modelu przeprowadzamy BEZ ZAŁOŻONEGO ŚMIGŁA !!!   41. Jeśli wszystko jest w porządku malujemy model zgodnie z upodobaniem farbami akrylowymi pod pędzel lub w sprayu (Motip lub styro) lub przy użyciu wodnych farb do ścian. Ja preferuję do malowania EPP próbniki kolorów firmy „DULUX” . Jeden próbnik spokojnie po delikatnym rozcieńczeniu wodą powinien starczyć nam na całość modelu. Jeśli chodzio kolory srebrny, czarny itp. raczej nie mamy wyboru i jesteśmy skazani na spray. Użyty na skrzydłach kolor to „POLE KUKURYDZY” co zresztą ma się dość adekwatnie do zadań „Dromadera”  Farbę nakładamy bardzo cienkimi warstwami. Pamiętajmy o tym że Farba też posiada swoją wagę więc nie nadużywajmy jej zbytnio. Na Foto pokazane przykładowe malowanie „Dromadera”. Jest to wersja najbardziej zbliżona do oryginału. 42. Po malowaniu kleimy imitację silnika oraz kabinę pilota. Krawędzie kabiny oklejamy białą folią 3m lub pociętej na odpowiedniej szerokości paski z taśmy izolacyjnej. 43. Pozostało nam już tylko wyznaczyć środek ciężkości, który powinien znajdować się standardowo na 1/3 szerokości skrzydła , czyli jakieś 6.5 cm od krawędzi natarcia. Jeśli wykonywaliście wszystko zgodnie w powyższą instrukcją powinniście uzyskać taki lub bardzo podobny efekt: Oblot i użytkowanie modelu Model nie jest zabawką. Z racji rozmiarów i wagi może stanowić potencjalne źródło niebezpieczeństwa. Należy go użytkować zgodnie z przepisami prawa i wymogami bezpieczeństwa. Osoby niepełnoletnie powinny pilotować model pod nadzorem osoby dorosłej lub można poprosić zaprzyjaźnionego modelarza o pomoc w oblocie modelu – na pewno nie odmówi tym bardziej że Dromader M-18 „napolskimniebie.pl” to naprawdę rarytas. Warto pomyśleć również o wykupieniu ubezpieczenia modelarskiego. Konstruktor nie odpowiada za szkody wynikłe z udziałem modelu. Życzę wielu udanych lotów. Autor poradnika:  Wojtek (Serwis ABC-RC.PL)

Budowa modelu TO-MASZ – Model RC dla początkujących

Model należy do prostych w budowie, lecz każdy początkujący może mieć problem ze złożeniem swojego pierwszego modelu, dlatego powstał ten poradnik. Przystępujemy zatem do budowy. Części to nic innego jak cała masa różnych kawałków EPP i sklejki, z której będziemy budować całego TO-MASZA. W celu identyfikacji podajemy pełną specyfikację. Wersja lądowa: Wykaz elementów: Klatka podwozia opcjonalna mała klatka pod np. pływaki wręga silnika klatka podwozia blokada klatki podwozia opcjonalna mała klatka pod np. pływaki blokada opcjonalnej małej klatki szybka kabiny dźwignie sterów galanteria (pręty, druty, bowdeny, popychacze) koła kadłub skrzydła ster wysokości ster kierunku podwozie Przystępujemy zatem do pracy. Na pierwszy ogień idzie kadłub. Jako że TO-MASZ jest projektem wymyślonym i nie mającym odzwierciedlenia z postaci prawdziwego samolotu jego kształt i wygląd jest kwestią dowolną i można go dowolnie kształtować. Mnie osobiście urzekł jego kanciasty kadłub który do złudzenia przypomina mi GeeBee. Postanowiłem więc tylko delikatnie zaokrąglić kadłub i oszlifować. W pierwszej kolejności ścinamy krawędzie przy pomocy ostrego noża. A następnie przy użyciu papieru ściernego o ziarnistości „100” szlifujemy ścięte krawędzie na gładko. Jeśli ktoś nie lubi „kłaków” pozostałych po szlifowaniu EPP papierem, można przy użyciu opalarki lub nawet zapalniczki delikatnie przygrzać zeszlifowane krawędzie. Wszystkie włoski powinny ładnie nam się zatopić. Proszę pamiętać o ostrożności gdyż zbyt bliski kontakt ciepłego powietrza lub ognia wytopi nam dziurę w kadłubie.   Kiedy już mamy przygotowany kadłub, możemy sobie przygotować skrzydełka. Dla wyjaśnienia kliny ,które możecie znaleźć pomiędzy skrzydłem a „uszami” skrzydła to odpad, więc nie próbujcie ich wklejać. Przy pomocy kleju cyjano-akrylowego sklejamy „uszy” z płatami skrzydła, a następnie uzupełniamy ewentualne szczeliny rzadkim CA. Oczywiście szczeliny wypełniamy na górnej i dolnej części skrzydła. Potem to samo robimy z drugim skrzydłem. Kiedy nasze skrzydełka są już „uszate” należy je połączyć w całość. Ponieważ skrzydła będą wklejone w kadłub i dodatkowo usztywnione płaskownikami możemy połączyć je za pomocą kleju „Uhu Por” by precyzyjniej ułożyć sklejane krawędzie, utrzymując przy tym wymagany profil skrzydła. Smarujemy więc obie krawędzie klejem, czekamy ok.10 minut a następnie łączymy ze sobą dwie połówki mocno dociskając.   Teraz musimy odpowiednio usztywnić nasze skrzydło. W tym celu przykleimy do krawędzi spływu i natarcia dwa dołączone do zestawu płaskowniki węglowe 5x0.5mm. W pierwszej kolejności ucinamy płaskowniki na odpowiednią długość, równą długości prostej krawędzi spływu i natarcia. „ Na chłopski rozum” na długość płata głównego bez „uszów” Potem „łapię” końcówkę płaskownika na jednym końcu skrzydła klejem CA. Następnie to samo robię na drugim końcu skrzydła. Na koniec kładę skrzydło na płaskiej powierzchni i przyklejam kilkoma kroplami na środku skrzydła, by mieć pewność że płaskownik będzie leżał prosto i nie zwichruje skrzydła. Tak przychwycony klejem płaskownik przyklejam już na stałe klejem CA na całej powierzchni. To samo robimy dla drugiej krawędzi naszego skrzydła.   W efekcie końcowym powinno wyglądać to tak. Jeżeli znacie już malowanie swojego TO-MASZa to jest to dobry moment by pomalować skrzydło. Będzie łatwiej. Ja niestety na tym etapie jeszcze nie wiem jak będzie pomalowany , więc na razie się wstrzymam. Teraz pora zająć się resztą uskrzydlenia naszego modelu, czyli sterami wysokości i kierunku. Nie jestem zwolennikiem grubych i nie zaokrąglonych krawędzi , więc wszystkie krawędzie natarcia i spływu będę wykonywał na półokrągło. Jeśli wam się nie chce tego robić to możecie tego nie robić choć uważam że model może dzięki temu sporo zyskać, tym bardziej że będzie dość lekki więc im mniej oporów tym lepiej. W pierwszej kolejności zaznaczam sobie pisakiem połowę grubości pianki, by odciąć w miarę równo krawędzie pianki nie wichrując przy tym profilu sterów. Ścinamy ostrym nożykiem krawędzie pianki na wszystkich krawędziach spływu i natarcia, a następnie szlifujemy papierem ściernym o ziarnistości „100”. W efekcie powinniśmy uzyskać taki lub podobny efekt: To samo można zrobić z „uszami” skrzydeł, więc jeśli komuś chce się wracać do obróbki skrzydła polecam ściąć, wygładzić i opalić krawędzie „uszek” w skrzydłach. Kolejnym krokiem będzie usztywnienie naszych sterów. W tym celu wykorzystujemy płaskownik węglowy 3x0.5mm dołączony do zestawu. Docinam go tak, by wystarczył na ster wysokości oraz kierunku. Ja odciąłem 8cm na ster kierunku, a reszta poszła na ster wysokości. Nacinamy piankę na około 5mm i wciskamy do powstałej szczeliny płaskownik, po czym zalewamy CA. Wszystko robimy na desce montażowej by nie powstały zwichrowania podczas wklejania. Następnie wklejamy statecznik pionowy do poziomego, zwracając baczną uwagę na zachowanie kąta prostego pomiędzy nimi. Szczeliny uzupełniamy klejem cały czas kontrolując czy nie zmieniły nam się kąty. Z doświadczenia wiem, że po wklejeniu skrzydeł będzie ciężko utrzymać płaszczyznę z ogonem, więc na razie z wklejeniem gotowego ogona możemy się wstrzymać do momentu wklejenia skrzydeł głównych. Wtedy będzie nam łatwiej skorygować ew. niedociągnięcia. Ogonek odkładamy zatem w bezpieczne miejsce, by czekał na swoją kolej montażu, a zajmiemy się przygotowaniem kadłuba pod montaż elektroniki ,podwozia i usterzenia. Na pierwszy ogień idzie wręga silnika. Jak widać na załączonym zdjęciu wręga jest ciut za duża . Wycinamy piankę lutownicą ,by wręga leżała całą powierzchnią. Następnie kleimy wręgę do kadłuba przy pomocy żywicy epoksydowej lub CA dokładnie na środku gniazda. Montaż skrzydeł i wklejanie serwomechanizmów Kolejnym etapem przed montażem skrzydeł będzie wklejenie serwomechanizmów.  Służy do tego gniazdo przygotowane przez konstruktora umieszczone nad skrzydłami. Jeśli Serwa wchodzą zbyt ciasno to podtapiamy delikatnie lutownicą i wklejamy na „UHU POR”. Zanim wkleimy Serwa sprawdźmy jeszcze czy chodzą jak należy, żeby nie robić sobie później kłopotu. Kiedy Serwa są już osadzone musimy w skrzydełku wypalić dziurę by przepuścić przez nią przewody do serw, które pójdą do komory pod skrzydłami. W celu poprawnego osadzenia serw musimy wykonać gniazda w bokach kadłuba lub obciąć wystające elementy mocujące. Powierzchnia zewnętrza serwa powinna być zlicowana z bokiem kadłuba (serwa będą stykać się w kanale podstawami). Teraz możemy wkleić już skrzydło. W tym celu dobrze jest wyznaczyć miejsce klejenia kadłuba ze skrzydłem by nie pobrudzić widocznych powierzchni. Wkładamy więc skrzydło w gniazdo, ustawiamy dokładnie na środku i od góry płata delikatnie rysujemy linię wzdłuż kadłuba. Smarujemy klejem „UHU POR” obie części i dociskamy je do siebie po przeschnięciu kleju. Kiedy skrzydełko jest już na swoim miejscu przystępujemy do montażu ogonka. Podobnie jak w przypadku skrzydła zaznaczamy klejone powierzchnie i smarujemy „UHU POR-em” i kleimy po przeschnięciu. Sprawdzamy czy statecznik poziomy jest w osi ze skrzydłem zalewamy łączenia statecznika klejem CA i ponownie sprawdzamy. W ten sposób mamy możliwość korekty, gdyby coś nam się nie zgrało. Następny etap to montaż klatki podwozia oraz komory RC w której znajdą się odbiornik i akumulator. Regulator ze względu na chłodzenie lepiej niech zostanie na zewnątrz. Wykonujemy dwie klatki :małą tylną oraz dużą przednią. Trochę nietypowe rozwiązanie ponieważ z reguły wystarcza przednia klatka podwoziowa. Tutaj TO-MASZ nas zaskoczył (autor również), ponieważ model daje dwie wersje wykonania podwozia: wersja HYDRO (pływaki) oraz lądowa (podwozie). Jak już pewnie się domyśliliście tylna mała klatka ma posłużyć jako dodatkowe wsparcie dla pływaka. Dopuszczam też rozwiązanie zamienne czyli  łatwe przezbrojenie jednej wersji w drugą , ale to może jak model już będzie w jednym kawałku. Póki co nie mam pływaków więc będę budował wersję lądową , a tylna klatka będzie „na zapas”. Istotą klatki jest pewne mocne i bezpieczne trzymanie konstrukcji podwozia na miejscu przy starcie i przy lądowaniu. Dla zobrazowania przestawiam schemat konstrukcyjny obu wersji modelu: Wersja lądowa Wersja hydro Dwie płyty sklejkowe sklejone ze sobą i oddzielone od siebie elementem „1” tworzą ciasny klatkę, do którego wchodzi goleń podwozia (drut sprężysty 1,6mm) oraz element blokujący „5” który trzeba zabezpieczyć przed wysuwaniem za pomocą pojedynczego wkręta do mocowania serw wkręconego w klatkę podwozia. To doskonałe rozwiązanie które daje nam możliwość wymontowania podwozia i zmianę na np. pływaki. UWAGA przy klejeniu klatek należy zachować szczególną ostrożność , by nadmiar kleju nie wpłynął do środka klatki ponieważ nie będzie możliwości jego usunięcia. Zmontowane klatki powinny wyglądać jak na poniższym zdjęciu   W następnej kolejności wklejamy obie klatki do kadłuba. Niezbędne będzie delikatne podcięcie kadłuba o grubość klatek by podskrzydłowa komora rc mieściła się na swoim miejscu. Skoro klatki są już wklejone, możemy zmontować i włożyć podwozie by nasz TO-MASZ-ek stanął pewnie na kołach  Podwozie stanowi drut sprężysty na końcach którego musimy osadzić dołączone do zestawu kółka. Jedyny problem to ograniczniki. Możemy zastosować gotowe blokady na koła, lub zrobić je np. jak uczyniłem to ja z nakrętek M3. Nakładamy najpierw ograniczniki (nakrętki) od wewnętrznej strony koła i zalewamy żywicą epoxydową lub klejem typu Distal. Następnie nakładamy kółka i dostawiamy ograniczniki od zewnętrznej strony , również zalewając je klejem. Należy przy tym uważać by nadmiar kleju nie wpłynął nam pomiędzy oś a kółko z wiadomego powodu. U mnie wyszło to tak Całe zmontowane podwozie powinno wyglądać tak:   Podwozie możemy już włożyć do przedniej klatki. Skoro mamy zamontowane podwozie główne to możemy od razu założyć kółko ogonowe.   I wkleiłem pod kątem. Zawsze to będzie się coś kręcić a nie łapać przygodnie napotkane kawałki trawy i ziemi podczas lądowania. W kolejnym kroku zajmę się montażem popychaczy i dźwigni do sterów wysokości i kierunku. Wykorzystamy do tego dwa bowdeny z zestawu , drut stalowy jako popychacz oraz dźwignie sterów. Najpierw oczywiście mocujemy dźwignie popychaczy. Można wykorzystać te z zestawu , ale miałem lekki zapas swoich. Wklejamy je tak by przy ruchach sterów nie haczyły o kadłub , a linki dochodziły bez zagięć i łuków.     Następnie na jednym końcu każdego z popychaczy robimy tzw. „Z-kę” czyli zaczep na końcówkę popychacza. Zakładamy dźwigienki serw z zamontowanymi beczułkami regulacyjnymi na serwa. Łączymy za pomocą bowdenów z założonymi plastikowymi koszulkami dźwignie serw ze stosownymi dźwigienkami sterów. Staramy się ułożyć bowden tak by nigdzie nie był załamany ani zbyt mocno ugięty. Następnie delikatnie zaznaczamy jego linię przebiegu na kadłubie i nacinamy piankę ostrym nożykiem na głębokość ok.5 mm. Wciskamy bowden w nacięcie i zalewamy klejem CA. Jak widać popełniłem delikatny błąd i zaznaczyłem linię bowdenu pisakiem, który niestety rozmył się pod wpływem CA i ślad jest nie do usunięcia. Może jednak farba to pokryje Pozostaje nam dokończenie komory RC . Musimy zrobić w niej gniazdo na odbiornik i akumulator. Zanim jednak to zrobimy dobrze jest wyznaczyć środek ciężkości modelu który w przypadku TO-MASZa wynosi CG=55mm, czyli ¼ od krawędzi natarcia. Zaznaczamy pisakiem jak najbliżej kadłuba. Osobiście zawsze zaznaczam CG pinezkami , ponieważ są wypukłe i przy okazji nie ubrudzimy skrzydeł podczas wyważania. Zaznaczam środek ciężkości teraz, ponieważ będę dzięki temu mógł sprawdzić jak i gdzie mam wyciąć gniazdo pod akumulator. Każdy będzie mógł wyciąć je pod posiadany akumulator bez konieczności robienia zbyt dużej komory i przy zachowaniu prawidłowego środka ciężkości modelu. Skoro już będziemy zbliżać się do końca budowy i wyważania modelu, możemy w końcu zamontować silnik. Przy użyciu 4 małych wkrętów przykręcamy go więc na samym środku gniazda. Wskazówka dla początkujących. Jeśli wkręcamy wkręty do sklejkowego elementu, należy najpierw nawiercić otworki pilotujące (wiertłem przynajmniej o połowę cieńszym od wkręta) po to , żeby wkręt nie rozszczepił nam sklejki i łatwiej się go wkręcało. Jeśli przykręcamy elementy generujące wibracje jak np. silnik, smarujemy wkręty przed wkręceniem klejem elastycznym np. „UHU POR”, co uniemożliwi luzowanie się wkrętów podczas pracy silnika. Teraz mocujemy regulator obrotów. Ja zrobiłem to na kawałku rzepa, który przykleiłem na kleju „UHU POR”. Co prawda większość rzepów dostępnych na rynku jest samoprzylepna, ale z praktyki wiem , że fabryczny klej nie należy do najmocniejszych. Teraz zajmiemy się zamocowaniem odbiornika. Wykorzystamy do tego dolną – podskrzydłową część kadłuba. Zaznaczamy więc miejsce przejścia przewodów ze skrzydła oraz obrysowujemy kształt posiadanego odbiornika. Następnie przy pomocy lutownicy wycinamy gniazdo na głębokość trochę większą niż nasz odbiornik. Następnie przy użyciu ostrego nożyka wycinamy jeden bok naszej komory odbiornika. Pozostałego kawałka nie wyrzucamy, gdyż będzie on zaślepką komory. Tak przygotowany fragment kadłuba wklejamy pod skrzydłami. Kiedy nasz kadłub jest już kompletny, możemy podłączyć elektronikę do odbiornika i sprawdzić czy wszystko funkcjonuje prawidłowo. Jeśli wszystko jest w porządku, wkładamy odbiornik wraz z naddatkami przewodów i zamykamy naszą komorę elementem pozostałym po wycięciu boku komory odbiornika, blokując ja np. szpilkami lub dwoma kroplami kleju CA. Teraz możemy przystąpić do malowania modelu Malujemy dowolnymi farbami bo EPP jest zasadniczo odporna na większość dostępnych na rynku. Ja osobiście używam akryli w tubach. Malujemy wg. gustu , ale nie za mocno ze względu na wagę  Mnie urzekła jednak z pierwszych powstałych egzemplarzy nawiązująca do DUSTY-ego FIREMANA . Oczywiście musiałem wtrącić swoje „trzy grosze” i wyszło tak: Ostatnią rzeczą jaka zostanie nam do wykonania to komora pod akumulator. Należy ją wykonać w dolnej , pod skrzydłowej części kadłuba, w miejscu umożliwiającym wyważenie modelu za pomocą pakietu. Wyznaczanie położenia akumulatora: Najlepiej położyć posiadany akumulator na grzbiecie kadłuba w takim miejscu by model podparty w punktach CG utrzymywał równowagę. Następnie zaznaczamy położenie akumulatora w części podskrzydłowej i wykonujemy komorę odpowiadającą jego kształtom. Komora powinna być na tyle ciasna aby akumulator pasował na „wcisk”. Wykonujemy ją od strony po której poprowadzone mamy przewody oraz zamontowany regulator obrotów. Pamiętajmy o tym żeby model był jak najlżejszy. Nie powinno się go doważać ciężarkami jeśli nie ma takiej potrzeby i nadmiar masy na ogonie damy radę skompensować np. położeniem baterii lub regulatora.  

Mini skrzydełko RC – Budowa

Coś bardzo szybkiego i taniego do polatania Spodobały mi się ostatnio małe modele RC (nie micro) i przeglądając Youtube znalazłem takie oto filmiki: I doszedłem do wniosku muszę ten model mieć ten model. Jest to model niemieckiej firmy Jomari www.Jomari.de A oto i co dostałem:     Kilka wyciętych elementów z EPP + wzmocnienia węglowe Parametry modelu:  Rozpiętość 50cm Waga 95g Zalecany osprzęt: Silnik max 17g 13W Regulator 12A Serwa 2x4,3g Śmigło 5x3 Akumulator 7,2V 350mAh do 11,1V 450mAh A teraz troche pracy i powinna byc niezła zabawa.  Przede wszystkim chcę aby model był szybki, muszę szukać małego lekkiego silnika. Wycięte miejsce w kadłubie na odbiorniki i regulator Tutaj cały zestaw napędowy Co ciekawe ten 9gramowy silniczek potrafi pobrać nawet 10A przy zasilaniu 14,8V (tylko na krótko) to jest 140W Sprawdzałem jak na takie maleństwo nieźle sobie radzi i ta prędkość 3500 obr/volt.   Tutaj wklejone skrzydło z kadłubem A tu jak jest zrobiony popychacz do lotek (koszulka termokurczliwa na dźwignie serwa i kawałki węgla na koszulce) Dziś znalazłem trochę czasu dla skrzydełka.  Był to praktycznie montaż wyposażenia. Okleiłem spód modelu taśmą klejącą, raz żeby wzmocnić powycinany kadłub, dwa aby zrobić proste zamknięcie akumulatora i elektroniki. A to efekty upakowania osprzętu w kadłubie.   Tutaj klapka z kawałka balsy, zamykająca złącza akumulatora A tutaj model już gotowy do lotu. Waga modelu gotowego do lotu wyszła 133g (masa wg producenta 95g), a to dlatego że dałem dużo większy akumulator 7,4V 850mAh (producent 450mAh) Właśnie wróciłem z oblotu skrzydełka (dopiero teraz zrobiła się rozsądna pogoda). Słuchajcie modelik lata rewelacyjnie, wyrzut i do poprawnego lotu wystarczyło dać dwa kliknięcia trymerem lotek. Przed lotem lotki odchyliłem do góry o 4mm. Wylatałem 12min Prędkość niezła ale można by szybciej, silnik ma niezłą moc jak na taki modelik.  Lata bardzo przewidywalnie i bardzo łatwo się prowadzi, przy 1/3 gazu lata wolno i ładnie szybuje. Lądowanie żaden problem Jak ktoś chciałby modelik do "małego" poszalenia to polecam. Modelik polecam naprawdę warto taki robić. Jeżeli ktoś by chciał to mogę zeskanować rysunek poglądowy modelu (nie jest to plan, ale są wymiary) Przedstawiam mały filmik z lotu skrzydełkiem Upgrade Mini. [embed]https://youtu.be/q9Rrw_HVCkI[/embed] Operator miał problem z filmowaniem i uchwyceniem tego szybkiego maleństwa. Niedzielne loty Oraz filmik z dziś - trochę lotów koszących nad ziemią i atak na operatora kamery [embed]https://youtu.be/A8VN6Wsop5Y[/embed] Aby dodać mu jeszcze "powera" decyduje się na montaż pakietu 3-celowego. Dziś sprawdzaliśmy silnik ma niezłą moc, potrafił ciągnąć w górę cały model ze swoim pakietem 7,4V 850mAh i doczepionym pakietem 11,1V 1200mAh. Tylko po kilkunastu sekundach był bardzo gorący (chyba za duże śmigło). Sprawdzaliśmy obroty i na 11,1V posiadał na smigle 5x4,3 13500obr to by dawało tylko 1300kV a silnik ma 3500kV Dziś przy okazji pomiaru prędkości dla Marcina sprawdziłem prędkość mojego skrzydełka i średnio wychodziło prawie 140km/h. Tutaj wynik z programu VSpectrum    
Budujemy-pełno-kadłubowy-model-ESA-9

Model JAK-3 do lotów ESA z EPP

W tym artykule złożymy model JAK 3 do lotów ESA z materiału EPP. Model został zakupiony bezpośrednio u producenta: http://www.lm-model.cz Nie jest on tani, lecz zależało nam na modelu z pełnym kadłubem. Jest to pełno kadłubowy model, o rozpiętości 850 mm, długości 740 mm wykonany z EPP. W komplecie dostajemy - pełny malowany kadłub - malowane skrzydła z wklejonym wzmocnieniem (nie sklejone) - malowany statecznik poziomy i pionowy - elementy kabiny i osłon z EPP (malowane) - drobne elementy do montażu Kolory są trochę wyblakłe, jednak ogólnie wygląda dobrze Kadłub ma grubość 60mm Tutaj po sklejeniu skrzydeł, następuje pierwsza przymiarka do wyglądu całości Po wycięciu wnętrza kadłuba oraz wycięciu otworu w skrzydłach na serwo, następuje sprawdzenie czy pasuje i jest wystarczająco miejsca. Kadłub z racji swojej grubości nie wymaga wzmocnień z prętów węglowych. Po spasowaniu wszystkich elementów wnętrza, dokleję wcześniej wycięte elementy kadłuba. Zdjęcie mocowania serwa steru wysokości. Wydłubane wnętrze i wpasowane na wcisk serwo. Długą wykałaczką zrobiony został otwór w kadłubie do statecznika poziomego celem włożenia bowdena W modelu tym całość wyposażenia mozna schować do kadłuba, przez co bedzie on bardziej realistyczny, a dalej pozostanie modelem ESA dosyć odpornym na urazy. Tutaj już z przyklejonymi statecznikami, została wklejona dźwignia łącząca lotki statecznika poziomego (dość ciężka z drutu 2mm), statecznik poziomy oryginalnie posiadał wklejone wzmocnienie wzdłużne. Lotki statecznika chodzą bardzo blisko statecznika pionowego, boję się że mogą w czasie lotu zahaczać (coś muszę z tym zrobić) Zastanawiam się tylko jak najlepiej wmontować silnik aby miał dobrą wentylacje i aby był nie widoczny. Mam zamiar założyć śmigło z kołpakiem. Silnik jeszcze nie wiem jaki. Myślę czy nie założyć lżejszy pakiet i słabszy silnik czy dopakować mocy i zrobić ciężki model Dziś przyszedł czas na skończenie modelu Jak-3. Praca była łatwa i bezproblemowa, napęd z regulatorem z modelu Spitfire z GWSa (był po małej kraksie), od niego też jest kołpak. A tak wyglądają efekty pracy.    
Samolot UFO 2

Projekt UFO – Zdalnie sterowany model samolotu z Diodami RGB

Masz ciekawskich sąsiadów? A może chcesz komuś napędzić strachu? Ten projekt DIY jest dla Ciebie! UWAGA: Ludzie oszaleją jak wykonasz ten projekt pomyślnie. Nie rób niczego głupiego - nie odpowiadamy za szkody, które mogą wyniknąć w wyniku stworzenia i korzystania z tego projektu.  Efekt końcowy:   Będziesz potrzebował: Modelu samolotu stworzonego z białego materiału, który przepuszcza światło. W tym projekcie użyty został Parkzone Stryker w wersji KIT. Dlaczego KIT? bo projekt nie może być pomalowany lub oklejony - niszczy to efekt. Dużej ilości taśmy LED Taśmy do przyklejenia LED do modelu Lutownicy i materiału lutowniczego Cienkiego drutu 20-22G - W tym projekcie użyte zostały kable telefoniczne     Krok 1: Zbuduj Samolot Zbuduj samolot zgodnie z instrukcjami producenta - pomijając etap oklejania / malowania Krok 2: Pokryj samolot Paskami LED   Przytnij paski LED tak aby pasowały do modelu i był rozłożone równomiernie po obu stronach. Użyty pasek LED ma punkty odcięcia co 3 diody z miejscem na lut. Do przytrzymania przyda się tutaj taśma malarska - Niskie właściwości przylepne użytego kleju pozwalają na ewentualne poprawki. Zlutuj paski upewniając się, że pozycje punktów lutowniczych pasują do siebie. Drut w kontrolerze dla diod LED - będzie to ustawić kolory i tryby światła sekwencjonowania. Sterownik ten można podłączyć bezpośrednio w zgodzie z taśm LED, ale to nie potrzebuje źródła zasilania. Użyłem złącze dziekanów połączyć go z moim 12 Volt Akumulator lotu lipo. Krok 4: Przetestuj czy wszystko działa poprawnie i ostatecznie rozmieść diody LED   Wszystko działa? Pora więc odwrócić okablowanie tak aby LEDy były skierowane górą do materiału samolotu i zacząć przyklejać je do samolotu taśmą przeźroczystą.   Krok 5: Pokryj paski LED i samolot  W projekcie użyty został laminat o nazwie Doculam aby utrzymać wszystko na miejscu po taśmowaniu. To będzie dobra, wytrzymała warstwa ochronna, która trzyma się dobrze konturów samolotu. Krok 6: Ciesz się ze swojego UFO samolotu!   Od teraz możesz się cieszyć swoimi nocnymi lotami oczekując na zdjęcia "UFO" w sieci. Pamiętaj również o tym, że latanie w nocy nie jest tak łatwe jak za dnia, więc jeśli nie masz odpowiedniego doświadczenia spróbuj lepiej wcześniej poćwiczyć w dzień aby nie uszkodzić swojego modelu po chwili lotu. Artykuł został przetłumaczony ze strony: instructables.com